czwartek, 6 listopada 2014

Old-fashioned day

Bonsoir kochani!

                Brałam ostatnio udział w Małopolskim Konkursie Języka Francuskiego o temacie „la cuisine”, czyli kuchnia. Co mnie mega cieszy, najprawdopodobniej dostałam się do etapu rejonowego. Dzięki temu zostałam hojnie obdarowana przez naszą nauczycielkę francuskiego sporym plikiem kartek ze słownictwem dotyczącym kuchni. Sporym. Naprawdę sporym. Można się było tego spodziewać, biorąc pod uwagę zamiłowanie Francuzów do kuchni. Ale powiedzcie mi proszę, po co mam wiedzieć, że „brider une volaille” znaczy „związać nóżki drobiu” a ryjek wieprzowy to „groin”? Dyszek cielęcy to „quasi de vetu”, podgrzybek zajączek to „bolet subtomenteux”. I złożę Wam pokłon, jeśli wiecie co to jest ignam, pochrzyn (fran. igname) lub skorzonera, wężymord (fran. scorsonere). Naprawdę nie mam pojęcia. Na szczęście muszę się nauczyć bardziej przydatnego słownictwa, także wszelkie karczochy z wody, endywie, lejkowce gładkie itp. eliminuję na wstępie. Chociaż kto wie, czy będąc kiedyś we Francji, nie będę musiała związać nóżek drobiu albo nie będę jadła ozorka w galarecie („museau”)…
                Dzisiaj trochę staromodnie. Zdjęcia były robione w ekstremalnych warunkach. Wiatr wiejący z każdej strony nie pozwalał mi ujarzmić włosów, no może na kilka sekund, w których Dominika próbowała zrobić dobre zdjęcia. Wiatr i zwiewna, niedługa spódniczka to nie jest dobre połączenie. Zapamiętajcie to raz na zawsze i nie popełniajcie tego błędu, który ja popełniłam. To połączenie może się skończyć różnie…, na przykład nagłą prezentacją różowych majtek…

                Old-fashioned, czyli oliwkowy golfik, czarna plisowana spódnica z elementami koronki, czarno-biały płaszcz oraz rękawiczki khaki. Całość dopełniają ponadczasowe oksfordki (i różowe majtki!). Miłego oglądania! Au revoir! :)
















fot. Dominika Sawica

coat - Reporter / turtleneck sweater- old, my mum's / skirt - Stradivarius
/ shoes - Gino Rossi / gloves - Reserved

3 komentarze:

  1. Kocham twojego bloga :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnie zdjęcie tak bardzo idealne ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. w tej fryzurze wyglądasz okropnie. Jestem fryzjerką i nie rozumiem jak mogłaś pomyśleć, że do twojej lekko pucatej buzi pasuje taki "bob". pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń